Tak, dziwnie brzmi, ale tak. Nie chodzi mi o picie tych specyfików, ale o kupowanie ich. Tak naprawdę można się uzależnić od wszystkiego co robimy przez dłuższy czas. Od biegania, od chodzenia na siłownię, od kupowania filmów i gier komputerowych, a także od kupowania kosmetyków samochodowych. Jest tyle różnych rodzajów, że co miesiąc możemy sobie kupować różne inne środki dla naszego samochodu, który będzie błyszczał. Środki do felg, do podwozia, do nadwozia, do lakieru, do deski rozdzielczej, różnego rodzaju ozdoby, zapachy, dywaniki, nakładki na fotele i kierownice. Kosmetyki samochodowe po prostu przyciągają nas tak bardzo, że chcemy je kupować i uważamy, że nas samochód tego wymaga. Oczywiście trzeba utrzymywać go w czystości i w jak najlepszym stanie ale nie należy przesadzać. Jeśli będziemy go polerować co drugi dzień to też możemy wytrzeć lakier i będzie go trzeba na nowo lakierować, po drugie ludzie będą na nas dziwnie patrzeć. Lepiej jest kupić coś swojej wybrance niż kolejny środek dla samochodu.





